| Jak żyje się w Opolu | | Drukuj | |
| Wpisał: Tomasz Garbowski | |
| 28.01.2010. | |
Jak w świetle sondażu z końca 2009 roku mieszkańcy oceniają życie w Opolu ?Sojusz Lewicy Demokratycznej ma nadzieję, że kampania samorządowa w Opolu będzie przede wszystkim poważną debatą o rozwoju miasta, sporem programowym, który wzbudzi zainteresowanie mieszkańców Opola i uświadomi im, ze udział w wyborach to nie tylko akt symboliczny i polityczny, ale wyłonienie najlepszej reprezentacji i gospodarza miasta. Dlatego też, aby wśród wielu problemów, przed których rozwiązaniem stoi nasze miasto, wyłonić te, które mieszkańcy uważają za najważniejsze, zleciliśmy przeprowadzenie badania opinii publicznej.
W sondażu przeprowadzonym przez ośrodek badań rynku i opinii MARECO POLSKA - członek Gallup International (badanie zostało przeprowadzone na reprezentatywnej 500 osobowej próbie, metodą wywiadu telefonicznego wspomaganego komputerowo), Opolanie wyrażają duże niezadowolenie z różnego rodzaju uciążliwości życia na co dzień. Za przykład niech posłuży ocena sytuacji parkingowej na osiedlach mieszkaniowych - 67,3% ocen negatywnych oraz w Śródmieściu – 75,9% ocen negatywnych. Potwierdza się więc, że rozwiązanie tych problemów nie jest ważne dla władz miejskich, które nie chcą i nie potrafią ich rozwiązać. Naraża to Opole na wizerunkowy uszczerbek. To zwyczajny wstyd wobec gości i przyjezdnych. A my przecież chcielibyśmy zasługiwać na miano miasta na prawdę przyjaznego. Większość mieszkańców (62% ocen negatywnych) uważa, iż władze zupełnie nie radzą sobie z remontami i budową dróg oraz usprawnianiem systemu komunikacyjnego miasta. Jest tak gdyż Prezydent i jego współpracownicy twórczo wdrażają następującą zasadę: nie widzimy problemu więc problem również nas nie widzi. Choć mają wszystkie atuty w ręku, nawet rząd i ministrów spod tego samego szyldu politycznego, to nadal tkwią w marazmie i drzemce. Na pewno cieszy wszystkich, że Opolanie wystawili 57,6% ocen pozytywnych dla oferty kulturalnej. Z całą pewnością jest to przede wszystkim dobra ocena pracy animatorów kultury, ich dorobku artystycznego. Polityka schodzi tu zdecydowanie na dalszy plan. Najważniejsze, że sami mieszkańcy Opola, chcą aktywnie uczestniczyć w życiu kulturalnym. Także estetyka miasta (75,3% ocen pozytywnych) nie wzbudza większych kontrowersji lecz dostrzec tu trzeba głównie zasługi mieszkańców. U nas ludzie mają niejako w genach skłonność do porządku i estetyki. Potrafią też wymusić na władzach miasta niezbędną aktywność w tym kierunku. Infrastruktura rekreacyjna i sportowa też w świetle sondażu nie nadąża za oczekiwaniami Opolan (49,8% ocen negatywnych), którzy dobrze znają zasadę: „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Niestety w warunkach opolskich mamy do czynienia z lekceważeniem potrzeb w zakresie zdrowia i rekreacji. To objaw zaniku zdrowego ducha. Sondaż odzwierciedla niezadowolenie mieszkańców naszego miasta z rozwoju budownictwa socjalnego i komunalnego (46% ocen negatywnych). Władze zaniedbują te sprawy ponieważ kojarzą się one z problemami wielu przeciętnych mieszkańców o niższym statusie materialnym i tym samym nie mają dla władz miejskich charakteru prestiżowego, nie można ich pokazać w kategorii spektakularnego sukcesu. Przeprowadzony sondaż pokazał też wiele wzbudzających niepokój tendencji. Na przykład sprawa dofinansowania szkół, przedszkoli, żłobków. Zaznaczają się tu kontrasty (24,3% ocen pozytywnych i 24,3% negatywnych). Władza swoimi posunięciami kształtuje niejako grupę ludzi drugiej kategorii. Jakość obiektów oświaty i co za tym idzie warunki nauki dla dzieci i młodzieży są dramatycznie zróżnicowane. A przecież Opolanie zasługują na lepszy los. Opolanie mają też bardzo małą wiedzę na temat wykorzystywania środków unijnych w inwestycjach miejskich. Tomasz Garbowski |